W Warszawie dostawa tego samego dnia!
W Warszawie dostawa tego samego dnia!
Koszyk 0
Mabó Honduras el Puente 250g.
Mabó Honduras el Puente 250g.

Mabó

Mabó Honduras el Puente 250g

63,00 zl

W filiżance: owoce tropikalne, migdał, brązowy cukier, winny finisz.

Region: Chinacla, La Paz
Wysokość: 1400 - 1650 m.n.p.m.
Odmiana: Catuai
Obróbka: Natural 
SCA: 88p

Masa : 250g 
Data palenia: 6.07.2021
Rekomendowana metoda parzenia: espresso / kawiarka / metody alternatywne 

Koszt dostawy na terenie Warszawy to 11zł. Zamówienia złożone w dni powszednie do 17. realizujemy tego samego dnia!

Wysyłamy do paczkomatów InPost na terenie całego kraju!

W razie potrzeby kawę możemy zmielić, poproszę o komentarz do zamówienia!


Ziarna: Finca El Puente  należy do Marysabel Caballero i jej męża Moisésa Herrera. Marysabel uprawia kawę w trzecim pokoleniu. Jej dziadek ze strony matki, Felipe García, założył plantacje kawy i przekazał je swojej córce Sandrze, która  prowadziła ją ze swoim mężem Fabio. 

Z kolei Moisés pracował dla gwatemalskiej firmy produkującej kawę, ale jego ciekawość zmusiła go do spojrzenia poza książki i poznania innych aspektów tego biznesu. W dowód uznania, w latach 90tych firma wysłała go do Hondurasu, aby zarządzał tam ich oddziałem.  A to ostatecznie doprowadziło go do zainwestowania w ziemię w Chenakli. Niedługo potem ożenił się z Marysabel i wspólnie założyli farmę kawy. Swój wysiłek skupili na  produkcji kawy jakości specialty. Kiedy usłyszeli o pierwszych konkursach jakości kawy w Hondurasie, postanowili zgłosić swój udział. Ich kawy zaczęły zdobywać nagrody, a dobra passa trwa do dziś. 

Dziś Finca El Puente to jedna z najbardziej innowacyjnych farm na świecie, eksperymentująca z uprawą egzotycznych odmiany i technikami ich przetwarzania. Tegoroczne zbiory mają bogate nuty owoców tropikalnych, migdałów, zaakcentowane brązowym cukrem, średnią kwasowością i winnym finiszem.

Kto wypalił kawę? Mabó to niewielka, rumuńska palarnia prowadzona przez Bogdana Georgescu, Vice Mistrza Świata Roasting. Zakochaliśmy się w ziarnach, które trafiły do nas na cupping tak bardzo, że nie mogło ich zabraknąć na naszych kawiarnianych półkach!